Kijów prosi o pomoc
Do krakowskiej Caritas dotarła gorąca prośba o żywność z kijowskiej parafii przygotowującej ogrzewalnię dla mieszkańców.
Zima w Kijowie i okolicach nie odpuszcza, a rosyjskie ataki wciąż niszczą infrastrukturę energetyczną. Większość mieszkańców pozostaje bez prądu i ogrzewania. Kto mógł, opuścił miasto, ale nie każdy ma do kogo pojechać. Ludzie siedzą w zamarzających mieszkaniach i piwnicach. Nawet kilka warstw odzieży nie wystarcza, by schronić się przed mrozem.
Księża pracujący w Kijowie i w Bojarce pod Kijowem, którzy przyjeżdżali do nas na turnusy wytchnieniowe z dziećmi ze swoich parafii, proszą o pomoc dla mieszkańców.
„Teraz mamy bardzo ciężką sytuację. Ludzie w swoich mieszkaniach nie mają prądu po 20 godzin na dobę. Przygotowujemy się do przyjęcia ludzi w naszej parafii. Również w Caritas robię takie punkty dla przyjęcia ludzi. Dlatego szukamy pomocy i wsparcia gdzie tylko możemy! Będziemy bardzo wdzięczni za jakąkolwiek pomoc” – pisze ks. Andrii. Prosi o podstawową żywność dla osób przybywających do punktów pomocy organizowanych przez Caritas, taką jak mąka, makaron, konserwy, kasza.
Pomoc dla Kijowa można wpłacać na Konto działalności statutowej Caritas Archidiecezji Krakowskiej:
Bank Spółdzielczy Rzemiosła Kraków Nr 58 8589 0006 0000 0011 1197 0001
Z dopiskiem: Kijów
Można też dokonać płatności przez naszą stronę internetową: https://krakowcaritas.pl/wesprzyj-nas/
wybierając Pomoc dla Ukrainy
Zobacz też:
Kijów w mrozie i ciemnościach. Kard. Krajewski apeluje o pomoc
Zdjęcia przesłali ks. Andrii z Kijowa i ks. José z Bojarki
