Refleksje po wizycie w Žakovcach
Podczas wizyty studyjnej na Słowacji pracownicy Caritas Archidiecezji Krakowskiej odwiedzili ośrodek w Žakovcach, w którym mieszka i pracuje około 300 osób bezdomnych, uzależnionych oraz ofiar przemocy. Prowadzi go o. Marián Kuffa, założyciel Instytutu Chrystusa Najwyższego Kapłana – stowarzyszenia kapłanów i osób świeckich, którego działalność obejmuje pomoc chorym, osobom z niepełnosprawnościami, bezdomnym, dzieciom z rodzin dysfunkcyjnych i instytucjonalnych, sierotom, osobom starszym, samotnym matkom oraz wszystkim potrzebującym.
Beneficjentami ośrodka są bezdomni mężczyźni, osoby po odbyciu kary pozbawienia wolności oraz młodzi ludzie opuszczający placówki opiekuńcze. Ośrodek zapewnia całodzienne wyżywienie, odzież, poradnictwo, pomoc administracyjną oraz terapię zajęciową.
Idea miejsca
Na Słowacji żyje wiele osób bezdomnych, które przemieszczają się bez celu i nie potrafią funkcjonować samodzielnie ani odnaleźć się w społeczeństwie. Bierne zapewnianie środków do życia, bez możliwości zakwaterowania i aktywizacji zawodowej, działa demotywująco i zwiększa ryzyko zachowań antyspołecznych.
Z doświadczenia wynika, że osoby te często trafiają naprzemiennie do zakładów karnych i na leczenie psychiatryczne, co generuje wysokie koszty społeczne. Życie na ulicy bez substancji psychoaktywnych jest niezwykle trudne, a zdobywanie środków na ich zakup często prowadzi do przestępstw.
Młodzież wychowywana poza systemem edukacji zaniedbuje naukę, co w dorosłym życiu skutkuje trudnościami w integracji społecznej oraz brakiem kwalifikacji zawodowych.
Możliwe postawy wobec problemu bezdomności
- Ignorowanie problemu – nie prowadzi do jego rozwiązania, a może go pogłębiać.
- Udzielanie jałmużny – środki te często przeznaczane są na używki, a nie poprawę sytuacji życiowej.
- Kompleksowe wsparcie i włączanie w życie społeczne – to najskuteczniejsze podejście.
Na podstawie doświadczeń od 1992 roku wypracowano model pracy oparty na wspólnocie. Choć bardziej wymagający niż pomoc materialna, przynosi lepsze efekty społeczne. Brak aktywnej pracy z osobami bezdomnymi zwiększa ryzyko szkód społecznych, w tym przestępczości i uzależnień.
Założenia funkcjonowania ośrodka
Celem ośrodka jest stworzenie warunków do powrotu do samodzielnego życia w społeczeństwie. Wielu podopiecznych to osoby wykluczone z systemu pomocy – bez dokumentów czy historii zatrudnienia.
Pomoc ma charakter kompleksowy. Kluczowe jest przygotowanie do samodzielności, zgodnie z zasadą: „Naucz człowieka łowić ryby, a nakarmisz go na całe życie”. Część podopiecznych wymaga długotrwałej opieki, jednak większość ma potencjał do powrotu do aktywnego życia społecznego.
Zasady obowiązujące w ośrodku
- zakaz spożywania alkoholu i używania substancji uzależniających
- zakaz popełniania przestępstw
- obowiązek uczestnictwa w terapii zajęciowej
Podopieczni przechodzą trzy etapy rozwoju:
- brak troski o siebie i otoczenie,
- dbanie o siebie,
- gotowość do pomagania innym.
Terapia zajęciowa
Podopieczni pracują na terenie ośrodka, m.in. w rolnictwie i budownictwie. Praca ma wymiar praktyczny i terapeutyczny – pomaga odzyskać poczucie wartości i sens życia. Niektórzy znajdują później zatrudnienie poza ośrodkiem.
Istotnym elementem jest również rozwój duchowy – dzień opiera się na modlitwie i uczestnictwie we Mszy Świętej, co wspiera proces przemiany i resocjalizacji.
Cennym zjawiskiem jest także współpraca między byłymi więźniami a osobami z niepełnosprawnościami, oparta na wzajemnej pomocy i życzliwości.
Metody pracy
- wywiad anamnestyczny (osobisty, rodzinny, zawodowy, zdrowotny)
- obserwacja funkcjonowania
- analiza dokumentów
- poradnictwo i wsparcie duchowe
- aktywne słuchanie, motywowanie, informacja zwrotna
- terapia zajęciowa
Celem jest rozwój odpowiedzialności, dyscypliny i nawyków pracy. Podopieczni wykonują różne prace: w rolnictwie, budownictwie, leśnictwie, kuchni czy przy utrzymaniu ośrodka.
Współpraca
Ośrodek współpracuje z administracją publiczną, urzędami pracy, instytucjami pomocy społecznej, placówkami medycznymi i edukacyjnymi, policją, sądami oraz organizacjami pozarządowymi.
Osobiste wrażenia uczestnika wyjazdu
Wspólnota, którą odwiedziliśmy powstała kilkanaście lat temu i została założona przez ludzi, chcących pomóc tym, którzy borykają się w życiu z poważnymi problemami. Mieszkańcy to osoby bezdomne, to byli więźniowie, na których po zakończeniu kary nikt nie czekał, to samotne matki z dziećmi, które nie mają gdzie się podziać, to byłe prostytutki, osoby starsze i niezdolne do samodzielnej egzystencji, alkoholicy, narkomani i inni, dla których życie nie znalazło miejsca. Wspólnota to w sumie około 300 osób, 300 historii, tysiące problemów, traumy, marzenia. I codzienność. Codzienność, która wcale nie jest łatwa. Aby funkcjonować w tej grupie, należy się całkowicie dostosować do rygoru, narzuconego wszystkim. 6. 30 pobudka, a potem modlitwa, posiłek, praca, praca modlitwa posiłek. Absolutny zakaz używek, pod groźbą wykluczenia. I znów praca i modlitwa. Dyrektor Caritas Spiska powtórzył kilka razy: Bóg uzdrawia. To Bóg jest dla nas lekarstwem. Aby lekarstwo działało, musi być przyjmowane w odpowiednim czasie i zaleconej dawce. I znów praca.
Co mieszkańcy robią? W skrócie wszystko.
Sto czterdzieści hektarów. Czterdzieści krów – hodowanych na mleko, bo z mleka wyrabiana jest śmietana, masło, sery, jogurty. Podobna ilość byczków – hodowanych na mięso. Ponad sto świń, hodowanych na wędliny. Kurczaki, kury – no bo przecież jajka, kaczki. Wszystkie te zwierzęta trzeba oporządzić, nakarmić, krowy wydoić, zebrać jajka. W zależności od pory roku, pola wymagają innych zabiegów. W chłodne dni trzeba ogrzać budynki, w czym pomaga wierzba energetyczna, cięta i zbierana przez mieszkańców. Wszystkie budynki należy utrzymywać w idealnym stanie, posprzątać kaplicę, kościół, parkingi, tereny wspólne.
Praca. Modlitwa i posiłki. Bóg jest lekarstwem.
Niesamowite miejsce.
Anna
Žakovce fot. Henryk Bielamowicz
